Kto powiedział, że nauka musi odbywać się tylko w szkolnych ławkach? Klasy szóste postanowiły zdobywać wiedzę… a przy okazji również Stare Wierchy i Maciejową!
Trasa była długa, widoki piękne, a nogi z każdym kilometrem coraz bardziej stanowczo przypominały, że istnieje coś takiego jak odpoczynek.
Początkowy entuzjazm typu „Idziemy, damy radę!” z czasem zamienił się w bardziej filozoficzne: „Daleko jeszcze?”. Na szczęście nikt nie zgubił dobrego humoru!
Po długiej wędrówce przyszedł czas na to, na co wszyscy czekali najbardziej przy schronisku– ognisko, pianki i kiełbaski! Wtedy nagle okazało się, że zmęczenie można skutecznie leczyć zapachem pieczonej kiełbasy. Energia wróciła w tempie ekspresowym, a rozmowom, śmiechom i żartom nie było końca.
Było trochę potu, sporo kilometrów, jeszcze więcej śmiechu i ogrom satysfakcji, że udało się pokonać całą trasę. 
Do Rabki wróciliśmy zmęczeni, ale w świetnych nastrojach. I choć następnego dnia schody mogły wydawać się nieco wyższe niż zwykle, jedno jest pewne – ta wycieczka na długo pozostanie w naszej pamięci!
Brawo, klasy szóste!
Stare Wierchy i Maciejowa zdobyte! A teraz… czas na regenerację! 
